18/03/2009

Velocity (cz. 2)

Home

Oj długo zbierałem się do napisania tego posta chociaż po drodze pojawiło się kilka innych. Nadeszła jednak pora aby pojawił się, zresztą obiecany, post dotyczący terminologii związanej z Velocity, procesu konfigurowania i instalowania (pierwszy wpis dotyczący tej technologii znajdziemy tutaj). Dla tych, którzy zapomnieli lub nie czytali, Velocity to rozproszony cache - rozproszona pamięć podręczna. Celem Velocity, jest zwiększyć niezawodność i wydajność działania aplikacji poprzez replikację, rozproszenie oraz zapewnienie szybkiego dostępu do danych. Produkt rozwijany jest przez Microsoft i finalna jego wersja nie ujrzała jeszcze światła dziennego. Obecnie dostępna wersja to tzw. CTP2 (ang. Community Technology Preview). W poście tym nie będę opisywał wszystkiego, wgłębiał się w szczegóły bo od tego jest dokumentacja, zresztą bardzo dobra. Chciałbym napisać tylko o najważniejszych moim zdaniem elementach i skłonić do przyjrzenia się Velocity bliżej.

Przy omawianiu architektury Velocity posłużę się dwoma obrazkami, które zaczerpnąłem z dokumentu stanowiącego wprowadzenie do technologii. Znajdziemy go tutaj.



Velocity uruchamiane jest w formie kolekcji usług systemowych. W szczególności może to być pojedyncza usługa zainstalowana na jednej maszynie. Usługę taką nazywamy usługą gospodarza cache'a (ang. cache host service), a maszynę na której jest zainstalowana serwerem cache'a (ang. cache server). Zbiór takich usług nazywamy natomiast klastrem (ang. cache cluster). Aby wszystkie składowe klastra mogły się z sobą dogadać muszą mieć dostęp do wspólnej konfiguracji. Może ona zostać zapisana w bazie danych lub w pliku udostępnionym w współdzielonym katalogu. Co ważne wiele czynności o naturze administracyjnej czy też konfiguracyjnej można wykonać bez dotykania się plików konfiguracyjnych przy pomocy konsoli PowerShell. Przy instalacji Velocity rejestruje swoje własne komendy.

Monitorowaniem i zarządzaniem całego klastra zajmują się wyznaczone jego węzły tzw. główni gospodarze (ang. lead host). To ich zadaniem jest zapewnić aby klaster był cały czas dostępny, monitorowanie dostępności poszczególnych węzłów klastra czy też zapewnienie żeby dane były rozłożone równomiernie pomiędzy jego węzły. Ilość głównych gospodarzy zależy od wielkości klastra.



W obrębie klastra możemy utworzyć jeden lub więcej tzw. nazwanych cache'y (ang. named cache) lub ewentualnie skorzystać z domyślnego. Nazwany cache'y to po prostu wydzielony fragment rozproszonej pamięci, w którym można umieszczać dane. Często zamiast używać terminu nazwany cache mówi sie po prostu cache.

Można zapytać czemu warto korzystać z tej opcji skoro udostępniono cache domyślny. Otóż każdy cache nazwany jest konfigurowany oddzielnie. Konfigurowanie dotyczy natomiast tak ważnych rzecz jak to jak długo dane będą przechowywane w cache'u czy też typu cache. Dla przypomnienia, typ replikujący po umieszczeniu w nim porcji danych tworzy jej kopię i umieszcza na węzłach klastra (dobre dla danych wolno-zmiennych). Typ partycjonujący rozmieszcza dane równomiernie pomiędzy poszczególne węzły klastra (dobry dla danych szybko-zmiennych). Typ replikujący się nie jest dostępny w CTP2.

W cache'u możemy umieścić każdy serializowalny obiekt (dalej będę stosował wymiennie pojęcia obiekt/dane). Umieszczając obiekt w cache podajemy klucz, którego użyjemy następnie do jego odczytania. Istnieje również możliwość grupowania obiektów w obrębie cache'a. W nomenklaturze Velocity taką grupę obiektów nazywamy regionem (ang. region). Umożliwiają one wspólne zarządzanie większą grupą obiektów. Użycie regionów ma jednak tą wadę, że region jest przypisany do jednego gospodarza. W przypadku pojedynczych obiektów cache może je natomiast równomiernie rozłożyć pomiędzy węzły klastra. Jako podsumowanie można przyrównać nazwany cache do bazy danych. Regiony natomiast do tabel w tejże bazie.

Ale co w tym takiego specjalnego? Po pierwsze Velocity zapewnia, że jeśli umieścimy w cache'u jakieś dane to będą one dostępne z każdej maszyny, na której jest on widoczny. Nawet jeśli dane będą znajdować się fizycznie gdzie indziej, w sposób przezroczysty dla klienta zostaną odnalezione i przesłane przez sieć. Ale to nie wszystko. Velocity zapewnia również całkowicie przezroczystą dla klienta replikację danych. Możemy określić w ilu kopiach ma być przechowywana każda porcja umieszczonych w cache'u danych. Spośród wszystkich replik wyróżnia się replikę główną, na której realizowane są wszystkie aktualizacje i odczyty oraz repliki poboczne, o charakterze zapasowym.

Synchronizacja tych kopii odbywa się w sposób automatyczny i niewidoczny dla klienta! Po drugie w przypadku awarii, któregoś z węzłów z klastra i utracie dostępu do kopii głównych ich rolę przejmują kopie poboczne. Oczywiście nie można przesadzić z ilością kopii. Ich synchronizacja przecież kosztuje.

Instalacja Velocity nie jest kłopotliwa i zajmuje kilkanaście minut. W gruncie rzeczy sprowadza się do uruchomienia instalatora. W obecnej wersji automatyczna instalacja umożliwia zainstalowanie tylko jednej instancji usługi na jednej maszynie. Jeśli chodzi o konfigurowanie to wspomnę jeszcze tylko, że: konfiguracja usługi znajduje się w pliku .config w katalogu instalacyjnym Velocity na danej maszynie. Konfigurację klienta Velocity umieszczamy natomiast w pliku .config tyle, że danej aplikacji webowej lub okienkowej. Schemat konfiguracji nie jest trudny i jest dokładnie opisany w dokumentacji.

0 comments:

Post a comment