18/12/2009

"Dzikie żądze"

Home

W pracy komputer, na studiach doktoranckich komputer... Nie ulega wątpliwości, że dużą część dnia spędzam wpatrzony w monitor. Dlatego tak bardzo lubię wyjść z żoną na miasto, a jedną z naszych ulubionych rozrywek jest dobra komedia w teatrze.

Przedwczoraj odwiedziliśmy ponownie teatr "Bajka" na deskach, którego można teraz oglądać brytyjską sztukę "Dzikie żądze". Opowiada ona o małżeństwie Państwa Griffin. On bogaty przemysłowiec, ona lekko znudzona. Aby ratować małżeństwo postanawiają na nowo rozbudzić w sobie żądzę... Więcej z fabuły nie zdradzę, dodam tylko, że jest nieprzewidywalna, pełna zwrotów akcji i po prostu przezabawna. Przez większość przedstawienia nie robiłem nic innego tylko się śmiałem. W pewnym momencie nawet aktorzy nie mogli się powstrzymać od śmiechu. Byłbym jednak niesprawiedliwy gdybym nie powiedział, że bardzo szybko się powstrzymali.

Zaskakujące było też zakończenie wieczoru. Jeden z aktorów zaprosił na scenę młodą parę, która wygrała bilety w konkursie radiowym żeby zrobić sobie z nimi zdjęcie. Jak się okazało był to tylko "niecny" wybieg. Gdzieś znalazły się kwiaty i za chwilę chłopak na kolanach prosił swoją wybrankę o rękę :) Brawo za odwagę!

W teatrze "Bajka" po raz kolejny spędziłem wspaniały wieczór i z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu. Teatr naprawdę nie gryzie.

1 comments:

Anonymous said...

Nic jednak nie przebije Griffinów z Family Guya :)

Post a comment