Showing posts with label społeczności. Show all posts
Showing posts with label społeczności. Show all posts

23/09/2013

Moje spojrzenie na DevDay 2013

Home

Przez długi czas stałym punktem w moim kalendarzu była konferencja MTS, ale w pewnym momencie zaczęła mnie nóżyć. Zrobiłem sobie przerwę i rok temu spróbowałem jeszcze raz, ale podobało mi się jeszcze mniej niż wcześniej. Wtedy usłyszałem o organizowanej w Krakowie konferencji DevDay. W sieci zebrała ona doskonałe opinie, więc w tym roku postanowiłem ją odwiedzić i o tym będzie ten post.

Kilka słów wstępu

DevDay organizowane są przez firmę ABB, ale poza logiem na identyfikatorach oraz niewielkich plakatów rozstawionych tu i tam firma w ogóle nie narzuca się uczestnikom. Generalnie charakter konferencji jest mało komercyjny i to wielki plus. Mnie co prawda odrobinę drażniło, że co chwilę ktoś robił zdjęcia np.: podczas rozmowy z prelegentami ale coś za coś, ABB też coś chciało mieć za wyłożenie pieniędzy :)

Organizacyjnie nie mam żadnych zarzutów, poza kolejką do obiadu, ale to drobnostka. Zresztą nie byłem jeszcze na konferencji, na której udało się to naprawdę dobrze zorganizować. Ekipa organizacyjna spisała się w 100%.

Z organizacyjnych rzeczy bardzo spodobało mi się kontrolowanie czasu, czyli pokazywanie prelegentom kartki z informacją ile jeszcze mogą mówić. Fajny był też system oceny sesji. Przy wychodzeniu z sali do dyspozycji miało się karteczkę czerwoną - nie podobało mi się, żółtą - było średnio i zieloną - podobało mi się. System może mało precyzyjny ale prosty, szybki i nie wymagający wypełniania żadnych ankiet.

Mój przewodnik po sesjach

Sesja początkowo

Pierwsza sesja miała być podobno krótka, ciekawa i motywująca. Prelegent porównał programowanie do biegania. Moim zdaniem wyszło niestety średnio (szczególnie na tle innych prezentacji) było krótko, ale niezbyt ciekawie i niezbyt motywująco.

Ocena: Na pograniczu żółtej i czerwonej karteczki.

"Back to basics: the mess we've made of our fundamental data types"
Jon Skeet

Przed prezentacją nie wiedziałem czego się po niej spodziewać. O prelegencie wiedziałem, że to łebski koleś, legenda StackOverflow, ale nie kojarzyłem go jako prelegenta. Temat też trochę budził moje podejrzenia, bo co można powiedzieć o podstawowych typach danych.

Jak się okazuje można i to jeszcze w jaki sposób. Prezentacja była poprowadzona we wspaniały sposób, z humorem, do tego była ciekawa i można było z niej dużo wynieść. Spróbujcie na przykład odwrócić ciąg znaków zapisany w zmiennej s na poniższym przykładzie:

var s = "Les Misérables".Normalize(NormalizationForm.FormD);

Ocena: Bardzo zielona karteczka.

"Scaling agile"
Dariusz Dziuk

Jedyny Polak w gronie prelegentów. Mówił o organizacji pracy w szwedzkiej firmie Spofity, która udostępnia utwory muzyczne prawie za darmo. W tej chwili zatrudnia kilkuset pracowników technicznych. Podzieleni są na kilkuosobowe zespoły, które są trochę takimi małymi firma tj.: same wybierają sobie narzędzia, sposób pracy, są wielo-platformowe, czyli jeśli pracują nad jakąś nową funkcjonalnością to mają ją dostarczyć na wszystkie platformy np.: Android'a i iOS. A drugim nadrzędnym celem Spotify oprócz zarabiania pieniędzy jest uszczęśliwiania pracowników :)

Prezentacja została poprowadzona bardzo sprawnie, ale bez porywów, momentami mi się dłużyła. Nietypowe (dla mnie na plus) było wprowadzenie podczas, którego Dariusz opowiedział kilka słów o historii Jazz'u.

Ocena: Żółta karteczka.

"SPA Made Breezy"
Tiberiu Covaci

Najbardziej techniczna sesja na jakiej byłem dotyczą tworzenia aplikacja SPA (ang. Single Page Application) przy pomocy Breeze.js oraz MVC. Trochę nie wyszedł pokaz możliwości biblioteki na żywo, co jednak nie zraziło prelegenta (tutaj widać obycie i doświadczenie).

Mi sesja nie przypadła do gustu, może dlatego, że na co dzień nie programuję aplikacji WWW, a może dlatego, że ostatnimi czasy prezentację, w których przewija się dużo kodu pisanego na żywo do mnie nie trafiają.

Ocena: Na pograniczu żółtej i czerwonej karteczki.

"Building Startups and Minimum Viable Products"
Ben Hall

Lekka, bardzo fajnie poprowadzona sesja dotycząca startup'ów, a prelegent wiedział o czym mówił, bo ma dwa na swoim koncie, a teraz pracuje dla firmy, która wyszykuje obiecujące firmy i w nie inwestuje. Ben zwrócił uwagę, że startując ze swoim pomysłem przede wszystkim trzeba mieć pasję, a najlepiej bardzo dużo pasji. Jego zdaniem na początek  należy unikać pisania kodu, jak najwięcej wykorzystywać istniejące rozwiązania, skupić się na dostarczeniu wartości, a nie na jakości kodu czy pisaniu testów jednostkowych. Dobry wynik dla firmy inwestującej w startup'y to podobno 30%, czyli jeśli 3 inwestycje na 10 zaczną na siebie zarabiać to jest dobrze.

Ocena: Zielona karteczka.

"Full-text search with Lucene and neat things you can do with it"
Itamar Syn-Hershko

Prezentacja była nie tyle o Lucene, co o rozproszonym serwerze przeszukiwania pełnotekstowego opartym o Lucene. Lekka techniczna sesja, z wprowadzeniem dla początkujących. Słyszałem głosy, że temat prezentacji sugerował co innego i było za dużo o rzeczach podstawowych, ale mi sesja się podobała, bo odświeżyłem sobie wiedzę.

Ocena: Zielona karteczka.

"The Architecture of StackOverflow"
Marco Cecconi

Portalu StackOverflow chyba nikomu nie należy przedstawiać. Na tym samym silniku stoi ponad 100 innych serwisów typu Q&A, a sam portal StackOverflow jest w czołówce najczęściej odwiedzanych stron na świecie. Wbrew pozorom do obsługi tego wszystkiego wystarczy 11 serwerów WWW, 4 serwery bazodanowe i dwa serwery cache'ujące używające technologii Redist. Każdy serwer bazodanowy ma ponad 300GB pamięci, tak aby pomieściła się cała baza danych.

Kod aplikacji podzielony jest raptem na kilka projektów (całość to ok. 100 tyś linii kodu). Testów jednostkowych jest bardzo mało, bo użytkowników jest tak dużo, że wszelkie błędy wykrywane są bardzo szybko. Ewentualne poprawki można dostarczyć w kilka minut. Co z tym związane, w wielu miejscach użyto klas statycznych, bo i tak nie będą mock'owane, a przede wszystkim ma być prosto. Zespół StackOverflow nie zastanawia się też na przejściem do chmury, czy użyciem bazy NoSQL, ponieważ wszystko działa dobrze tak jak jest. Lubię takie zdrowie podejście do tematu.

Prezenter skończył mówić z 15-20 minut przed czasem, ale pozostałą część sesji zajęły pytania z publiczności.

Ocena: Na pograniczu żółtej i zielonej karteczki ale bliżej zielonej.

"The software journeyman's guide to being homeless and jobless."
Rob Ashton

Kolejna genialna sesja. Rob pokazał niesamowity warsztat, a mówił o tym jak rok temu zrezygnował z pracy w korporacji bo miał dosyć, a pieniędzy i tak nie miał na co wydawać. Od tego czasu podróżuje po świecie z jedną walizką i pracuje tam gdzie dostanie lokum oraz bilet lotniczy. Teraz jest w Belgii i, jak sam mówi, to strasznie nudne miejsce, w Izraelu pracował nad RavenDB, w międzyczasie zaliczył wypadek samochodowy, kodował w Closure w czasie koncertu Eurowizji itd. A tak w ogóle trochę mu się śpieszyło bo chciał napić się piwa :)

Mi bardzo spodobało się też podsumowanie, w którym Rob powiedział coś w stylu (bardzo luźną parafraza) "No tak, ale ja nie mam żony, dzieci czy innych zobowiązań, a więc mi jest łatwiej. Wy też jednak możecie coś zrobić, zmienić pracę na ciekawszą, blogować, występować na konferencjach, uczyć się nowych rzeczy, dzielić się wiedzą..."

Ocena: Bardzo zielona karteczka.

Sesja końcowa

Sesja końcowa to dużo powiedziane, bo trwała małe kilkanaście minut. Nie zabrakło zasłużonych podziękowań dla prelegentów oraz dla ekipy obsługującej konferencję. Była też fala, poważnie, taka jaką widuje się na meczach piłkarskich oraz pamiątkowe zdjęcie :)

Ocena: Bardzo zielona karteczka

Podsumowanie

W dwóch słowach Było super! i już szykuję się na przyszły rok. Przyznam, że od strony technicznej dużo się nie nauczyłem, ale zdobyłem dużo miękkiej wiedzy i zastrzyk pozytywnej energii.

08/06/2013

Project Euler

Home

Po raz pierwszy o Project Euler usłyszałem już tak dawno temu, że nie pamiętam kiedy ale dopiero ostatnio założyłem konto i rozpocząłem zabawę. W skrócie jest to zestaw zadań matematyczno programistycznych (obecnie ponad 400) o różnym stopniu złożoności i trudności. Rozwiązanie zadania polega na podaniu zawsze jednej liczby np.: liczba cyklicznych liczb pierwszych poniżej 1 miliona. Część problemów można rozwiązać siłowo ale nim dalej w las tym trudniej i trzeba kombinować.

Do założenia konta zachęcił mnie kolega z pracy (Dzięki Piotrek!). Okazało się, że w zabawie bierze udział już kilku z nas. Witryna projektu umożliwia śledzenie postępów innych, dyskusję na temat problemów, podaje statystyki ile osób rozwiązało poszczególne zadania itd.

Do tej pory korzystałem z konkurencyjnego portalu TopCoder. Co przyciągnęło mnie do Project Euler? Sądzę, że kilka rzeczy:
  • Proste reguły zabawy.
  • Bardzo prosty interfejs.
  • Element społecznościowy.
  • Stopniowanie trudności. Można zacząć od bardzo prostych problemów i przechodzić do coraz trudniejszych.
  • Krótkie i zwięzłe zadania, co nie znaczy, że zawsze proste.
  • To coś.
Nie mówię, że TopCoder jest gorszy. Jest po prostu innych. Dla mnie Project Euler to czysta, nieskomplikowana zabawa. TopCoder ma wyższy próg wejścia ale z drugiej strony daje dużo więcej np.: nagrody pieniężne.

Podsumowując, jeśli jeszcze nie próbowaliście to zachęcam. Ja spróbowałem i nie mogę się oderwać.

08/10/2010

MTS, MTS i po MTS'sie

Home

W konferencji Microsoft Technology Summit uczestniczyłem już po raz trzeci i ponownie jestem zadowolony. Pierwsze i najważniejsze prawie wszystkie sesje, które wybrałem wypaliły. Po drugie w tym roku było trochę luźniej i człowiek miał więcej przestrzeni wokół siebie. Udało mi się nawet zjeść obiad kulturalnie przy stoliku, a nie siedząc na ziemi. To oczywiście za sprawą mniejszej, o około 400, liczby uczestników w porównaniu do zeszłego roku. Nie wiem czy to kwestia polityki Microsoftu, wyższej ceny uczestnictwa, znudzenia konferencją... ale uważam, że wyszło to konferencji na plus. A więc, co wyniosłem z tegorocznej konferencji?
  • Bardzo pouczająca była dla mnie krótka rozmowa z Chrisem Grangerem, który pracuje w Microsofcie jako PM i był między innymi odpowiedzialny za nowy edytor czy rozszerzalność w VS 2010. Co w tym dziwnego/wyjątkowego? Chris ma 23 lata i zanim przyszedł do Microsoft nie miał styczności z ich produktami! Zapytałem go w jaki sposób został menadżerem. Odpowiedział, że w sumie to nie wie. Miał pracować jako programista ale został zaproszony na jeszcze jedną rozmowę, po której dostał pracę jako menadżer. Pozostaje tylko pogratulować. Zastanawiam się czy taka sytuacja byłaby możliwa w Polsce i jak zostałoby to odebrane przez zespół, w szczególności przez "starszych" pracowników.
  • Zobaczyłem jednych z najlepszych prelegentów jakich widziałem do tej pory. Mam tutaj na myśli głównie Marka Minasi i Davida Chapella. Tego ostatniego oglądałem niestety tylko kilkanaście minut ponieważ musiałem wyjść w ważnej sprawie.
  • Przekonałem się, że tematyka IT Pro to również coś dla mnie. Do tej pory wybierałem raczej sesje dla programistów, w tym roku zdecydowałem się na większe urozmaicenie i był to strzał w dziesiątkę. Szczególnie chwalę sobie sesję Marka Minasi na temat DNSSEC, po prostu super.
  • Zainteresowałem sie tematyką chmury obliczeniowej. To dziedzina jeszcze bardzo młoda i niedojrzała ale wygląda na to, że jesteśmy na to skazani. Może jeszcze nie teraz, może jeszcze nie za rok ale jak powiedział na swojej sesji John Craddock "Can we afford not to?"
  • O Task Parallel Library słyszałem, czytałem ale jeszcze nie używałem. Dzięki bardzo dobrej sesji Cezarego Nalewajki poznałem jej podstawy i teraz tylko czekam na okazję na jej użycie.
  • Dowiedziałem się o wcześniej nie znanym mi typie projektu w VS 2010, a mianowicie o Data-tier Application, który ułatwia instalowanie i konfigurowanie baz danych. Nowością była dla mnie również protokół OData. To wszystko na sesji Tomasza Wiśniewskiego.
  • Obserwując prelegentów nauczyłem się kilku rzeczy. Na przykład pytanie publiczności o to czy wszystko jasne, czy są jakieś pytania zachęca do ich zadawania. Podobny efekt odnosi dziękowanie za pytania. Podobało mi się również jak prelegent wyjaśnił, że w czasie sesji będzie siedział ponieważ na stojąco trudno kodować itd. Niby to wszystko oczywiste oczywistości ale takie rzeczy łatwo umykają.
  • Utwierdziłem się w przekonaniu, że należy jak ognia wystrzegać się swego rodzaju przerywników, pozwalających zebrać myśli, takich jak słowa OK/Dobrze. Jeden z prelegentów miał z tym problem. Swoją drogą jego sesja była fajna ale mogłaby być jeszcze fajniejsza.
  • Zobaczyłem na żywo jak sprawuje się nowy kontroler do XBox'a czyli Kinect.

03/04/2010

Po konferencji

Home

Od mojej sesji na temat IntelliTrace podczas Warszawskich Dni Informatyki minęły już prawie trzy tygodnie. Pora odpowiedzieć na kilka pytań: Jak było? Jak spisali się organizatorzy? Czy jestem zadowolony ze swojej prezentacji? Co wypadło dobrze, a co źle?
Zacznę od tego, że organizatorzy czyli Student Partners z warszawskich uczelni stanęli na wysokości zadania i przygotowali w pełni profesjonalną konferencję. Wydarzenie było dobrze rozreklamowane i frekwencja dopisała. Zadbano o profesjonalne nagłośnienie. Prelegenci mogli spokojnie przygotować się do wystąpienia w zarezerwowanym dla nich pokoju. Nie chodzili też głodni i spragnieni, uczestnicy zresztą również nie ;) Każdy dostał materiały konferencyjne, w tym pendriv'a. Można było wygrać laptopa, a w czasie przerw pograć na konsoli XBOX. Zorganizowano też konkurs Guitar Hero oraz przygotowano ankiety.

Mam tylko kilka uwag ale niewielkiego kalibru. Wolałbym aby impreza odbyła się bliżej centrum albo jakiejś stacji metra ale zdaję sobie sprawę, że to nie taka prosta sprawa. Po drugie obsługa konferencji mogłaby rozpoznawać prelegentów i nie kazać się im rejestrować :) Dziewięć osób to nie jest znowu taka duża liczba. Największe zastrzeżenie mam do rzutnika, który przynajmniej podczas mojej sesji nie spisał sie dobrze i jakość obrazu była słaba.

Jak oceniam swoją sesję? W skrócie jestem zadowolony. Przed konferencją byłem trochę zdenerwowany ale zaprocentowało dobre przygotowanie i wcześniejsze przećwiczenie prezentacji. Dzięki temu kiedy zacząłem mówić nerwy odpuściły i poczułem się swobodniej. Plan prezentacji, układ i treść slajdów miałem w głowie i nie musiałem zastanawiać się kiedy co powiedzieć. Sądzę, że mówiłem głośno i wyraźnie. Udały się również wszystkie zaplanowane pokazy IntelliTrace, Visual Studio 2010 i przygotowanych programów. W czasie i po sesji uczestnicy zadawali pytania.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z kilku niedociągnięć. Co mi nie wyszło? Po pierwsze po konferencji zwrócono mi uwagę na błąd ortograficzny na jednym ze slajdów. Na swoją obronę mogę powiedzieć, że Power Point też go nie zauważył. Po drugie nie ustrzegłem się błędu w wymowie słowa debugger oraz zapomniałem powiedzieć o jednej czy dwóch rzeczach. Nagrania swojej sesji jeszcze nie widziałem ale zdaję sobie sprawę, że pomimo wszystko byłem zdenerwowany - zdarzyło mi się zaciąć czy powiedzieć coś niezrozumiale. Powinienem również zachowywać się swobodniej.

Podsumowując konferencję oceniam na bardzo mocne 5, brawo dla organizatorów. Swojej sesji nie podejmują się oceniać ale chętnie wysłucham waszych opinii i uwag.

Chciałbym również podziękować żonie za pomoc w przygotowaniach do konferencji, cierpliwe wysłuchanie i cenne uwagi.

02/03/2010

Warszawskie Dni Informatyki 2010

Home

Zapraszam na konferencję Warszawskie Dni Informatyki 2010 oraz na moją sesję podczas, której opowiem, a przede wszystkim pokażę jedną z najciekawszych nowości w Visual Studio 2010 - IntelliTrace!


25/05/2009

Konkurs Code Camp 2009 - podsumowanie

Home

Na podsumowanie konferencji Code Camp 2009 w Warszawie z mojej perspektywy nadejdzie jeszcze czas. Najpierw chciałbym napisać o konkursie, który udało mi się zorganizować przy tej okazji. W skrócie konkurs składał się z dwóch etapów. Pierwszy etap (tzw. konkurs skojarzeniowy) odbył się w tygodniu poprzedzającym konferencję i polegał na odgadnięciu nazwy miejsca (kraju, miasta, wyspy itd.) na podstawie zdjęć, obrazków czy też opisu słownego. Wszystkie te miejsca miały tą wspólną cechę, że ich nazwy zostały użyte jako nazwy kodowe różnych produktów firmy Microsoft. Drugi etap, konkurs kartkowy, odbył się w czasie konferencji i polegał na odpowiedzeniu na 5 testowych pytań. Odpowiadając na pytanie nie można było korzystać z komputera, Internetu czyli trzeba było liczyć tylko na własną głowę.

Jak wyszło? Mówiąc szczerze nie jest do końca zadowolony. Frekwencja co tu dużo mówić nie dopisała. W konkursie wzięło udział tylko 6 osób. Chociaż z tego co dowiedziałem się od bardziej doświadczonych kolegów to i tak całkiem dobry wynik :)

Jeśli chodzi o konkurs skojarzeniowy to okazał się on dość łatwy i generalnie uczestnicy nie mieli problemów z odpowiedzeniem na pytania. Z konkursem kartkowym było już gorzej, poprawnych odpowiedzi było zdecydowanie mniej. Wydaje mi się, że było to spowodowane dwoma czynnikami. Po pierwsze pytania mogły być zbyt szczegółowe ale ja nie jestem tutaj obiektywny. Po drugie, konkurs był przewidziany na raptem 10 - 15 minut. Najwyraźniej nie udało mi się dostosować poziomu pytań do tak krótkiego czasu. Muszę o tym pamiętać i następnym razem przetestować pytania na znacznie większej grupie ludzi niż to uczyniłem.

Poniżej zamieszczam pytania i odpowiedzi do obu konkursów:

Konkurs skojarzeniowy


Odpowiedzi

  1. Dublin - Opis
  2. Hawaii - Visual Studio
  3. Astoria - ADO.NET Data Services
  4. Kilimanjaro - Sql Server 2010/Dynamics CRM 4.0
  5. Orleans - Opis
  6. Geneva - Opis
  7. Paris - Opis
  8. Ibiza - Sync Framework
  9. Oslo - Opis
  10. Quebec - Windows Embeded 2010
Do trzeciego pytani wkradł się błąd. Pytałem w nim o miasto na wschodnim wybrzeżu podczas gdy chodziło o zachodni brzeg USA. Z tego powodu zaliczałem również inne odpowiedzi na przykład Boston czyli Visual Studio 97.

Konkurs kartkowy

1. Mamy definicje dwóch klas jak poniżej:
class Base
{
   public virtual void Fun(int x)
   {
      Console.WriteLine("Base.Fun(int x)");
   }
}

class Derived : Base
{
   public override void Fun(int x)
   {
      Console.WriteLine("Derived.Fun(int x)");
   }

   public void Fun(object o)
   {
      Console.WriteLine("Derived.Fun(object o)");
   }
}
Co wypisze na ekran podany kod:
Derived d = new Derived();
d.Fun(1);
  1. Base.Fun(int x)
  2. Derived.Fun(int x)
  3. Derived.Fun(object o)
  4. Wywołanie metody spowoduje wyjątek
2.
Nullable<int> nullable = new Nullable<int>();
Type t = nullable.GetType();
Jaki rodzaj wyjątku zostanie rzucony po uruchomieniu tego kodu?
  1. Żaden
  2. InvalidOperationException
  3. NullReferenceExcpetion
  4. IndexOutOfRangeException
  5. ArgumentNullException
3. Załóżmy, że mamy zdefiniowaną zmienną o nazwie variable. Kiedy poniższy kod nie spowoduje rzucenia wyjątku:
variable = null;
variable.ToString();
4. Jaki będzie wynik wykonania poniższego kodu:
string s1 = new String(new char[] { 'a' });
string s2 = new String(new char[] { 'a' });
bool result = Object.ReferenceEquals(s1, s2);
Console.Write(result);

s1 = new String(new char[0]);
s2 = new String(new char[0]);
result = Object.ReferenceEquals(s1, s2);
Console.Write(result);

s1 = "Ala ma kota";
s2 = "Ala ma" + " kota";
result = Object.ReferenceEquals(s1, s2);
Console.Write(result);

s1 = "Ala ma kota";
string temp = "ma";
s2 = "Ala " + temp  + " kota";
result = Object.ReferenceEquals(s1, s2);
Console.Write(result);
  1. True, False, True, Talse
  2. False, False, True, False
  3. False, True, True, False
  4. False, False, False, False
  5. True, True, True, False
5. Jaki będzie wynik wykonania poniższego kodu:
delegate void Printer();
...
List printers = new List();
for (int i = 0; i < 4; i++)
{
  if (i % 2 == 0)
  {
      printers.Add(delegate { Console.Write(i); });
  }
  else
  {
     int j = i;
     printers.Add(delegate { Console.Write(j); });
  }
}

foreach (Printer printer in printers)
   printer();
  1. 0, 1, 2, 3
  2. 4, 4, 4, 4
  3. 4, 1, 4, 3
  4. 3, 2, 1, 0
  5. Inny

Odpowiedzi

  1. C - Derived.Fun(object o);

    W przypadku wywołania derived.Fun(1) zostanie wywołana metoda Derived.Foo(object). Metody zdefiniowane bezpośrednio na poziomie klasy wywołującej mają zawsze priorytet nad metodami zdefiniowanymi na poziomie klasy bazowej nawet jeżeli zostały przedefiniowane w klasie pochodnej. Jest tak ponieważ przy szukaniu metody najlepiej pasującej do wywołaniu, spośród wszystkich metod kandydujących odrzucane są metody zdefiniowane poza typem najbardziej wydziedziczonym. W wyniku tego kroku ze zbioru mogą zostać usunięte metody wirtualne.

  2. C - NullReferenceException

    Uruchomienie tego kod zakończy się rzuceniem wyjątku NullReferenceException w linijce z wywołaniem GetType. Typ Nullable<T> dostarcza własną implementacja ToString oraz GetHashCode ale nie GetType. Wywołanie GetType prowadzi więc do przekształcenia wartości Nullable<int> w referencje do obiektu (opakowywanie), a ponieważ w tym przypadku Nullable.HasValue jest równe false na stos odkładany jest null.

  3. Jeśli variable jest typem Nullable<T>

  4. C - False, True – bug?, True – optymalizacja kompilatora, False

  5. C - Domknięcie - Jak to działa?

23/04/2009

Steve Ballmer - spotkanie ze społecznością

Home

Dzisiejszego przedpołudnia udałem się na spotkanie z prezesem Microsoftu chociaż mówiąc szczerze miałem mieszane uczucia co do niego. Czemu? Po prostu nie chciałem tracić czasu na zobaczenie może śmiesznego ale medialnego przedstawienia, z których Steve Ballmer słynie. Z perspektywy mogę jednak w pełni szczerze powiedzieć, że było warto.

Spotkanie było co prawda krótkie, ale na dobrego showmana zawsze dobrze popatrzeć. I nie chodzi bynajmniej o to, że Steve Ballmer zrobił coś dziwnego czy bardzo ekscentrycznego. Wchodząc do sali miał na szyi biało-czerwony szalik z napisem Polska co wywołało gromkie brawa. Przemawiając zachowywał się na luzie, mówił konkretnie i zwięźle. Nawiązując do obecnej sytuacji ekonomicznej, czytaj kryzysu, powiedział że co prawda rynek się skurczył ale wbrew pozorom jest to doskonały moment na wprowadzanie nowych produktów i innowacji. Krótko mówiąc z IT jest całkiem dobrze :) Zachęcał do wysyłania do niego wiadomości z sugestiami dotyczącymi produktów Microsoftu. Na pytania społeczności odpowiadał w sposób błyskotliwy, żartował (chociaż mógł się do nich zapewne przygotować ponieważ były autoryzowane).

Tak czy inaczej występy publiczne to z pewnością jego żywioł i jest w tym naprawdę dobry. A mistrza przy pracy zawsze ogląda się z przyjemnością bez względu na czym ta praca polega.